Zaznacz stronę

Sernik czekoladowy z malinami

Sernik czekoladowy z malinami

Nie wyobrażam sobie zimy bez czekolady, karmelu, orzechów. Zawinięta w koc, umilam sobie chłodne wieczory rozgrzewającymi napojami i pysznymi wypiekami.
Wracając w Nowym Roku ze świeżymi przepisami, na pierwszy rzut poszła oczywiście czekolada! I to w niebanalnym towarzystwie, bo z dodatkiem mrożonych malin. Każdy kęs rozpływa się ustach, doprowadzając kubki smakowe do szaleństwa. Z takim deserem, jestem w stanie przetrwać najbardziej srogą zimę 🙂

Przygotowanie: 125 minut
Gotowe do podania: na drugi dzień
Liczba porcji z przepisu: 8 kawałków

Składniki

200 g solonych krakersów
2 łyżki masła

400 g serka mascarpone
400 g naturalnego serka President
3/4 szklanki cukru pudru
3 żółtka
1 całe jajko
100 ml śmietany 30%
100 g gorzkiej czekolady
1 łyżka kakao
mrożone maliny

50 g gorzkiej czekolady
maliny do dekoracji

Wykonanie

Spód:
Dno tortownicy o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 190 stopni. Krakersy zmiksować na piasek za pomocą blendera. Dodać roztopione masło i wymieszać. Krakersowy spód przenieść na blaszkę, wyrównać i docisnąć. Pozostawić w lodówce na czas przygotowywania masy serowej.

Masa serowa:
W dużej misce umieszczonej na garnkiem z gotującą się wodą, ubić żółtka wraz z cukrem pudrem na puszystą masę. Dodać gorzką czekoladę i mieszać nad parą do całkowitego rozpuszczenia się czekolady. Następne delikatnie wlać śmietankę 30% i wymieszać do całkowitego połączenia się wszystkich składników. Zdjąć miskę z kąpieli wodnej i pozostawić do ostygnięcia.
W drugiej misce wymieszać sery, do uzyskania gładkiej konsystencji, wraz z jednym jajkiem i łyżką kakao. Można sobie pomóc używając blendera, i bardzo krótko zmiksować wszystkie składniki. Do masy serowej wlać czekoladowy mus, i delikatnie wymieszać. Całość przelać do tortownicy. Do tak przygotowanej masy, powciskać mrożone maliny. Piec w kąpieli wodnej* w temperaturze 190 stopni przez 15 minut, a następnie w temperaturze 150 stopni przez 90 minut. Studzić w uchylonym piekarniku, a następnie pozwolić sernikowi odpocząć w lodówce, najlepiej przez całą noc.

*Ja piekłam sernik z blaszką wypełnioną wodą, umieszczoną poniżej. Można także owinąć szczelnie tortownicę folią aluminiową, i umieścić ją w większej blaszce, lub naczyniu żaroodpornym wypełnionym wodą.

Dekoracja:
Według uznania, można gotowy sernik ozdobić czekoladą rozpuszczoną w kąpieli wodnej i mrożonymi malinami, lub też dowolnie wybranymi, innymi produktami 🙂 Różnym dekoracjom niech nie będzie końca 🙂

Serdecznie dziękujemy za wszystkie miłe słowa i zapraszamy do komentowania 🙂
Smacznego!

Beza z solonym karmelem i kremem

Beza z solonym karmelem i kremem

Wielokrotnie chciałam zabrać się za przygotowanie bezy. Zawsze jednak coś mnie powstrzymywało, lub po prostu bałam się, że beza może się nie udać, i rezygnowałam w przedbiegach. Aż do dzisiaj! Pierwsze podejście i udało się 🙂 Przyznam, że piekłam bezę trochę „na oko”, do końca nie byłam pewna, czy taki ma być efekt finalny. Jednakże Karolina rozwiała moje obawy, i bez zawahania stwierdziła, że beza jest jak najbardziej prawidłowa (uff) 🙂
Przedstawiam Wam moją pierwszą bezę w życiu! Z solonym karmelem i kremem na bazie serka mascarpone- poezja.

Przygotowanie: 3 godziny
Gotowe do podania: od razu
Liczba porcji z przepisu: 10 kawałków

Składniki

6 białek
300 gram drobnego cukru do wypieków (50g cukru przypada na 1 białko)
szczypta soli
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
pół łyżki soku z cytryny

100 g białego cukru
200 ml wody
65 ml śmietanki kremówki
40 gram masła
łyżeczka soli (może być zmielona sól himalajska)

200ml śmietanki 36%
250 gram serka mascarpone
2 łyżki cukry pudru

płatki migdałów do dekoracji
sól himalajska do dekoracji

Wykonanie

Beza:
Piekarnik nagrzać do temperatury 180 stopni. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, i narysować na niej okrąg o średnicy 22cm. Białka oddzielić od żółtek. Umieścić w metalowej lub szklanej misce (żadne plastikowe!) i rozpocząć ubijanie białek od najniższych obrotów. Ja używam miksera ręcznego, więc niestety nie mam wiedzy jak wygląda ubijanie białek w robocie kuchennym, czy innym ułatwiającym życie sprzętem kuchennym 😉 Następnie ubijać białka, na coraz to wyższych obrotach. Należy uważać, aby nie przebić białek. Dlatego ja, gdy białka zaczynają się już powoli spieniać i tworzyć delikatne obłoczki, rozpoczynam stopniowe dodawanie cukru. Łyżka po łyżce, aż do wykorzystania całych 300g. Etapowa praca popłaca 🙂 Na koniec jeszcze łyżka mąki ziemniaczanej, sok z cytryny i na blachę. Pamiętaj aby ubite białka od razu umieścić w piekarniku. Początkowo, przez 10 minut piekłam bezę w 180 stopniach. Kolejną godzinę w 140 stopniach. A końcowe 30 minut w 100 stopniach. Po wyłączeniu piekarnika beza stygła wraz z nim, w środku. Od razu zaznaczam, że są to temperatury orientacyjne- bo piekarnik to inna temperatura nagrzewania i wypiekani. Polecam obserwować swoją bezę, i obniżać temperaturę jeśli zbytnio zaczyna się rumienić.

Solony karmel:
Cukier umieścić w garnku z grubym, najlepiej jasnym dnem, na średniej mocy palnika. Od razu wlać wodę i pozostawić do momentu, aż cały płyn nie odparuje. Od tej chwili trzeba dokładnie obserwować cukier, który będzie się karmelizował. Gdy osiągnie złoto- bursztynowy kolor, należy ostrożnie wlać śmietankę, i mieszać aż do osiągnięcia jednolitej konsystencji. Na koniec dodać masło, sól, wymieszać, spróbować- uwaga, gorące! To najlepsza część przygotowywania karmelu :)- i zdjąć z palnika. Pozostawić do ostygnięcia i wylać na ostygniętą bezę.

Krem:
Śmietankę ubić, dodać cukier puder i mascarpone. Miksować jeszcze przez chwilę, aż do ubicia zwartego kremu. Wyłożyć na bezę. Na koniec podprażyć płatki migdałów i po ostudzeniu ozdobić wypiek. Beza praktycznie od razu nadaje się do krojenia.

Serdecznie dziękujemy za wszystkie miłe słowa i zapraszamy do komentowania:)
Smacznego!

Sernik lawendowy z białą czekoladą

Sernik lawendowy z białą czekoladą

Rzadko wykorzystywana lawenda w kuchni, tym razem znalazła zastosowanie w niecodziennym połączeniu, wraz z twarogiem i białą czekoladą. Efekt przerósł nasze oczekiwania. Sernik jest bardzo kremowy i delikatny. Lekką goryczkę zaparzonej lawendy, przełamuje słodycz białej czekolady. Prostota i elegancja w jednym 🙂

Przygotowanie: 90 minut
Gotowe do podania: na drugi dzień
Liczba porcji z przepisu: 10 kawałków

Składniki

250g twardych herbatników
80g masła
pół łyżeczki suszonej lawendy
2 łyżki adwokatu (można pominąć)

600g twarogu półtłustego
250g mascarpone
100g białej czekolady
200ml śmietanki 36%
170g cukru pudru
2 jajka
2 żółtka
2 łyżki suszonej lawendy
2 łyżki suszonej lawendy zaparzone w 100ml wody

100g białej czekolady
50ml śmietanki 36%
2 łyżki adwokatu (można pominąć)

Wykonanie

Spód:

Przygotować tortownicę o średnicy 24cm i wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasteczka zmiksować, dodać do nich roztopione masło i adwokat. Całość wymieszać i przesypać na przygotowaną blachę. Ciasteczkowy spód docisnąć równomiernie na całej powierzchni i włożyć do lodówki. W tym czasie przygotować masę serową.

Masa serowa

Wszystkie składniki odpowiednio wcześniej wyciągnąć z lodówki, aby uzyskały temperaturę pokojową. Piekarnik nagrzać do temperatury 180 stopni. Z dwóch łyżek zaparzyć lawendę, w połowie szklani wody. Białą czekoladę rozpuścić wraz ze śmietanką. Pozostawić do ostygnięcia. W tym czasie zmielić twaróg. Dodać do niego wszystkie pozostałe składniki oprócz zaparzonej i suszonej lawendy, i zmiksować na gładką masę. Na koniec wolnym strumieniem wlać zaparzoną lawendę, oraz wsypać suszoną lawendę. Delikatnie wymieszać szpatułką. Całość przelać na wcześniej przygotowany, ciasteczkowy spód. Piec 180 stopniach przez 10 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 150 stopni i piec przez kolejne 50 minut*. Po upieczeniu studzić sernik przy uchylonych drzwiach piekarnika, a następnie pozostawić w lodówce najlepiej na całą noc.

*Sernik w danym przepisie pieczony był w parze wodnej. Mianowicie, na niższej półce umieściłam naczynie żaroodporne wraz z wodą.

Krem czekoladowy:

Śmietankę podgrzać, dodać połamaną czekoladę i na chwilę odstawić. Następnie wymieszać do otrzymania jednolitej konsystencji i na koniec połączyć z adwokatem. Schłodzony sernik oblać kremem czekoladowym, i pozostawić ciasto w lodówce, aż do całkowitego zastygnięcia czekolady.

Serdecznie dziękujemy za wszystkie miłe słowa i zapraszamy do komentowania 🙂
Smacznego!

Dyniowe scones

Dyniowe scones

Pyszna i prosta w przygotowaniu propozycja na orkiszowe scones, z dodatkiem dyni i słodkich daktyli. Doskonałe o każdej porze dnia. Ja zjadam praktycznie wszystkie zaraz po upieczeniu 😉 ale polecam również serwować ze słodkim smarowidłami 🙂

Przygotowanie: 15 minut
Gotowe do podania: po 50 minutach
Liczba porcji z przepisu: 8 bułeczek

Składniki

300 g mąki orkiszowej
200 g mąki pszennej
łyżeczka przyprawy do piernika
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
90 g zimnego masła
1 jajko
3/4 szklanki jogurtu naturalnego
150 g dyni startej na tarle (typ Hokkaido)
10 daktyli
2-4 łyżki pestek dyni

Wykonanie

Wszystkie suche składniki wymieszać z dużej misce. Następnie dodać twarde i pokrojone w kostkę masło, wyrabiać do połączenia składników. Potem zmieszać roztrzepane jajko, startą dynię, jogurt, posiekane daktyle i pestki dyni. Ciasto powinno być zwarte i przypominać w strukturze kruche.
Piekarnik nagrzać do 180C. Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Ciasto wyłożyć na papier, uformować koło o średnicy mniej więcej 8 cm i pociąć całość na trójkąty. Ułożyć na blasze, zachowując pomiędzy bułeczkami kilka centymetrów odległości. Piec 15-20 minut, aż do lekkiego zarumienienia się spodów bułeczek.

Serdecznie dziękujemy za wszystkie miłe słowa i zapraszamy do komentowania 🙂
Smacznego!

Jesienna krucha tarta z dynią, mascarpone i bezą

Tarta z dynią, mascarpone i bezą

Delikatna, kremowa tarta dyniowa, z nutą cynamonu, pokryta chmurką z bezy. Obecnie dynia, która króluje w każdej kuchni, zawitała także i do nas 🙂 I na fali dyniowego szaleństwa przygotowałyśmy prosty przepis na jesienną tarte. A to nie koniec- wkrótce kolejne sezonowe przepisy!

Przygotowanie: 110 minut
Gotowe do podania: po 60 minutach
Liczba porcji z przepisu: 12 kawałków

Składniki

szklanka mąki
szczypta soli
pół szklanki cukru pudru
3/4 kostki masła
2 żółtka

1 dynia hokkaido o masie około 400 gram
1 opakowanie mascarpone
4 łyżki śmietanki 32%
3/4 szklanki cukru
1 łyżka mąki
1 łyżka cynamonu
1 łyżeczka przyprawy do piernika
1 pomarańcz
pół cytryny
2 jajka
2 łyżki masła

4 białka
szczypta soli
szklanka cukru pudru
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Owoce do dekoracji
Gorzka czekolada do polania

Wykonanie

Kruchy spód:
Przygotować formę na tartę o średnicy 27/28 cm.
Wszystkie składniki umieścić w misce, na końcu dodać schłodzone masło i pokroić na mniejsze kawałki. Zagnieść ciasto przy jak najmniejszej ilości ruchów. Osobiście od razu wolę wyłożyć formę do pieczenia ciastem, a następnie całą blachę umieścić w lodówce na minimum 30 minut. Można również najpierw owinięte folią spożywczą ciasto umieścić w lodówce, a dopiero potem wyłożyć na formę. Nie zapomnijcie o nakłuciu ciasta widelcem 🙂
Po ochłodzeniu ciasta w lodówce, wypiec spód w piekarniku w temperaturze 180 stopni przez 15 minut.

Wypełnienie:
Dynię można przygotować na dwa sposoby: albo upiec w piekarniku w temperaturze 180 stopni przez około 30 minut (do miękkości dyni), po uprzednim umyciu i wydrążeniu miąższu i pestek. Lub można podsmażyć dynie na patelni- my wybrałyśmy ten sposób.
Oczyszczoną i pokrojoną w kostkę dynie należy wrzucić na rozgrzane masło. Dodać starą skórkę z pomarańczy, pokrojoną pomarańcz, sok z połówki cytryny, cynamon, przyprawę do piernika oraz cukier i dusić przez około 20 minut (do miękkości dyni). Co jakiś czas można wlać na patelnie kilka łyżek wody. Nie zapominajcie o mieszaniu 🙂 Po tym czasie, pozostawić dynie do ostygnięcia. W międzyczasie zmiksować mascarpone ze śmietanką i jajkami, oraz mąką. Gdy dynia ostygnie, zmiksować na gładkie puree. Połączyć zawartość obu misek i wymieszać do otrzymania gładkiej konsystencji.
Wylać wypełnienie na podpieczony spód i piec w 180 stopniach przez 20 minut (do czasu aż wierzch tarty będzie ścięty).

Beza:
Po 15 minutach wypiekania tarty (lub kiedy zauważymy, że wypełnienie tary zaczyna się zapiekać), można zacząć przygotowywać bezę. Schłodzone białka jaj ubić ze szczyptą soli na sztywną pianę. Następnie stopniowo dodawać cukier puder, a na samym końcu łyżkę mąki ziemniaczanej. Pięknie błyszczącą się bezę wylać na podpieczoną tartę. Przez pierwsze 5 minut piec w temperaturze 180 stopni, a kolejne 25 w temperaturze 150 stopni wraz z termoobiegiem. Wypełnienie w tym czasie dopiecze się, a beza wyschnie.

Dodatki:
Po upieczeniu tarty, studzić ją w piekarniku z otwartymi drzwiami, a następnie na kratce przez około 1 godzinę. Po wystygnięciu, w kąpieli wodnej można rozpuścić gorzką czekoladę, i polać nią tartę. Całość ozdobiłyśmy truskawkami, które o dziwo są jeszcze dostępne w niektórych lokalnych sklepikach 🙂

Serdecznie dziękujemy za wszystkie miłe słowa i zapraszamy do komentowania:)
Smacznego!!