Zaznacz stronę

Beza z solonym karmelem i bezą

Wielokrotnie chciałam zabrać się za przygotowanie bezy. Zawsze jednak coś mnie powstrzymywało, lub po prostu bałam się, że beza może się nie udać, i rezygnowałam w przedbiegach. Aż do dzisiaj! Pierwsze podejście i udało się 🙂 Przyznam, że piekłam bezę trochę „na oko”, do końca nie byłam pewna, czy taki ma być efekt finalny. Jednakże Karolina rozwiała moje obawy, i bez zawahania stwierdziła, że beza jest jak najbardziej prawidłowa (uff) 🙂
Przedstawiam Wam moją pierwszą bezę w życiu! Z solonym karmelem i kremem na bazie serka mascarpone- poezja.

Przygotowanie: 3 godziny
Gotowe do podania: od razu
Liczba porcji z przepisu: 10 kawałków

Składniki

6 białek
300 gram drobnego cukru do wypieków (50g cukru przypada na 1 białko)
szczypta soli
1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej
pół łyżki soku z cytryny

100 g białego cukru
200 ml wody
65 ml śmietanki kremówki
40 gram masła
łyżeczka soli (może być zmielona sól himalajska)

200ml śmietanki 36%
250 gram serka mascarpone
2 łyżki cukry pudru

płatki migdałów do dekoracji
sól himalajska do dekoracji

Wykonanie

Beza:
Piekarnik nagrzać do temperatury 180 stopni. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, i narysować na niej okrąg o średnicy 22cm. Białka oddzielić od żółtek. Umieścić w metalowej lub szklanej misce (żadne plastikowe!) i rozpocząć ubijanie białek od najniższych obrotów. Ja używam miksera ręcznego, więc niestety nie mam wiedzy jak wygląda ubijanie białek w robocie kuchennym, czy innym ułatwiającym życie sprzętem kuchennym 😉 Następnie ubijać białka, na coraz to wyższych obrotach. Należy uważać, aby nie przebić białek. Dlatego ja, gdy białka zaczynają się już powoli spieniać i tworzyć delikatne obłoczki, rozpoczynam stopniowe dodawanie cukru. Łyżka po łyżce, aż do wykorzystania całych 300g. Etapowa praca popłaca 🙂 Na koniec jeszcze łyżka mąki ziemniaczanej, sok z cytryny i na blachę. Pamiętaj aby ubite białka od razu umieścić w piekarniku. Początkowo, przez 10 minut piekłam bezę w 180 stopniach. Kolejną godzinę w 140 stopniach. A końcowe 30 minut w 100 stopniach. Po wyłączeniu piekarnika beza stygła wraz z nim, w środku. Od razu zaznaczam, że są to temperatury orientacyjne- bo piekarnik to inna temperatura nagrzewania i wypiekani. Polecam obserwować swoją bezę, i obniżać temperaturę jeśli zbytnio zaczyna się rumienić.

Solony karmel:
Cukier umieścić w garnku z grubym, najlepiej jasnym dnem, na średniej mocy palnika. Od razu wlać wodę i pozostawić do momentu, aż cały płyn nie odparuje. Od tej chwili trzeba dokładnie obserwować cukier, który będzie się karmelizował. Gdy osiągnie złoto- bursztynowy kolor, należy ostrożnie wlać śmietankę, i mieszać aż do osiągnięcia jednolitej konsystencji. Na koniec dodać masło, sól, wymieszać, spróbować- uwaga, gorące! To najlepsza część przygotowywania karmelu :)- i zdjąć z palnika. Pozostawić do ostygnięcia i wylać na ostygniętą bezę.

Krem:
Śmietankę ubić, dodać cukier puder i mascarpone. Miksować jeszcze przez chwilę, aż do ubicia zwartego kremu. Wyłożyć na bezę. Na koniec podprażyć płatki migdałów i po ostudzeniu ozdobić wypiek. Beza praktycznie od razu nadaje się do krojenia.

Serdecznie dziękujemy za wszystkie miłe słowa i zapraszamy do komentowania:)
Smacznego!